Napisano 01 lipiec 2012 - 10:52
Pęgos, źle mnie zrozumiałeś.
Nie mam wątpliwości, że Wiggons ukończy TdF i to na wysokim miejscu, tylko piszę, że nie wiem co mu chodzi po głowie i jakie ma plany.
Chodziło mi o to czy gdy np. w pewnym momencie wyścigu stwierdzi, że stracił realne szanse na wygranie TdF (po raz kolejny) to się wycofa, z myślą o przygotowaniu się do olimpiady. Może po prostu dojść do wniosku, że dalsza jazda i ukończenie Touru na 2, 3, czy 4-tym miejscu nie ma sensu i lepiej skupić się na olimpiadzie.
W takiej sytuacji szanse mógłby wykorzystać Froome, który już udowodnił, że podjeżdżać umie nawet lepiej od Wigginsa, a i w prologu nawet mu nieźle poszło.
Z drugiej strony Wiggins medale olimpijskie już ma, a zwycięstwa w TdF nie.
I dlatego nie wiadomo jakie ma priorytety.
"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen