Skocz do zawartości


Zdjęcie

Treningowe dylematy amatora i nie tylko


1760 odpowiedzi w tym temacie

#1661 4gotten

4gotten
  • Użytkownik
  • 595 postów
  • SkądStargard

Napisano 01 luty 2019 - 14:55

a co juz produkowałeś odpowiedź? :D

Całkiem obszerna była. Dostałem ją w powiadomieniu na pocztę. Wkleić ? ;)



#1662 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2355 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 01 luty 2019 - 15:34

odpowiedź puchatka? :)

 

dzięki, już mam :)


STRAVA

 


#1663 Senninho

Senninho
  • Użytkownik
  • 879 postów
  • SkądSzczecinek

Napisano 22 luty 2019 - 16:09

W końcu udało się zrobić test FTP. 319w czyli jakieś 8% mniej niż na jesieni. Mniej też do dźwigania o 1,5 kg. Waga już w zasadzie startowa. Ostatnie 3 tygodnie to siłownia i spokojne jazdy w 2 strefie na przemian z ćwiczeniami na szybkie kręcenie. Kończę z siłownią i wchodzę w powtórzenia na progu. Ciekaw ile jestem w stanie przez miesiąc poprawić wynik.

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka


  • mess, Marcin321 i BzykuDG lubią to

#1664 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2355 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 luty 2019 - 21:21

też jestem ciekaw :D waga jaka?


STRAVA

 


#1665 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1591 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 22 luty 2019 - 22:53

Z tego co kojarze, to waga dosyć niska. Z takim FTP to już niemal czołówka amatorów na wyscigach o puchar sołtysa ;)


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#1666 LuckyLuk

LuckyLuk
  • Użytkownik
  • 244 postów

Napisano 23 luty 2019 - 08:03

Ja mam FTP 290 co daje 4,43W/kg. Do czołówki amatorów mi daleko - tam są wyniki powyżej 5W/kg.
  • Arked lubi to

#1667 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2355 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 23 luty 2019 - 09:16

Kiedyś myślałem, że waty, nic nie znaczą, a w/kg to wszystko. Teraz już mam trochę inne spojrzenie na to wszystko :D


  • Arked lubi to

STRAVA

 


#1668 Jaca911

Jaca911
  • Użytkownik
  • 249 postów

Napisano 23 luty 2019 - 10:07

Ale to prosta fizyka. Pomijając wytrzymałość/technika/taktyka, to czysty Wat = prędkość maksymalna na płaskim, W/kg to zdolność podjeżdżają pod górę.

#1669 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1591 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 23 luty 2019 - 10:25

Gdyby tak było to życie i kolarstwo byłoby proste ;)

Ale na pewnym poziomie, dość niskim, to prawda, te wartości mówią (prawie) wszystko.

Trzeba jeszcze tylko wymyśleć jak tu pominąć wspomniane wytrzymałość/taktykę/technikę :P


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#1670 vpablov

vpablov
  • Użytkownik
  • 92 postów

Napisano 23 luty 2019 - 10:37

Załączony plik  Masa_300W.png   16,45 KB   36 Ilość pobrań

ciekawa tabelka, do tego trzeba dodać różnicę  w zdolności utrzymania danej mocy,

przez okres dłuższy niż  1 h.



#1671 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3555 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 23 luty 2019 - 12:34

Ale to prosta fizyka. Pomijając wytrzymałość/technika/taktyka, to czysty Wat = prędkość maksymalna na płaskim, W/kg to zdolność podjeżdżają pod górę.

Nie zapominajmy jeszcze o tym, że ciało ludzkie może mieć różne kształty i proporcje, a stąd generować różne opory aerodynamiczne.

Dwaj osobnicy o tej samej wadze mogą generować identyczną moc, a jeden i tak osiągnie wyższą prędkość niż drugi, albo przy tej samej prędkości będzie potrzebował mniejszej mocy (nawet gdy jadą na takim samym rowerze). Kolarstwo, zwłaszcza szosowe, to nie jest sprawiedliwy sport (ale który jest?).

Jazda w peletonie to już w ogóle jakiś cyrk.



#1672 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2478 postów
  • SkądWLKP

Napisano 25 luty 2019 - 13:25

Kiedyś myślałem, że waty, nic nie znaczą, a w/kg to wszystko. Teraz już mam trochę inne spojrzenie na to wszystko :D

A no tak.

Pytanie zatem, jak wyznaczono te 290W/4,43 ??? Co się dzieje na 30s/60s, co na 5 minut i przez jaki czas dasz radę utrzymać te 290W???

#1673 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 6628 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 07 czerwiec 2019 - 16:45

Podsumowanie ciekawych badań dot. sportów wytrzymałościowych: https://kopalniawied...rzymalosc,30197


  • Krzysztof303 lubi to

rowerplus-logo-2.png
 
Nowa grupa SHIMANO 105 R7000 od teraz w ROWERPLUS.PL!


#1674 AdamKrzepkowski

AdamKrzepkowski
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:02

Prozor kazał mi tu zadać pytanie, a nie w garminach ;D

Przejechałem od 4 lat ponad 2 tysiące godzin/około 62 tysiące km, ale jesienią zimą i ogólnie w zeszłym roku od wiosny objętościowo trenowałem mało(latem tempówki itd ale nadal krótkie jazdy) jesień to już przejażdżki 1-2h... Zimę odpuściłem w praktyce jedynie w grudniu treningi przez miesiąc, potem chory 18 dni. Zacząłem 19 stycznia i teraz bez owijania konkretne pytanie

Czy 196 godzin treningowych i TYLKO JEDEN trening 6 godzinny(solidnym tempem), i 16 treningów 3 godzinnych w tym roku od 19 stycznia biorąc pod uwagę przjeechane w poprzednich latach kilometry starczą żeby przejechać trening ponad 12 godzinny mniej więcej na pograniczu 1 i 2 strefy mocy czy moge zapomnieć w tym roku?

Oczywiście w życiu kilka razy już jechałem 300 i więcej km normalnym tempem spokojnego treningu wytrzymalosciowego nie że soacer 20 kmh oczywiście.

#1675 Arked

Arked
  • Użytkownik
  • 655 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:18

Na pograniczu 1 i 2 strefy to raczej nie. Pewnie odpłyniesz w 1 strefę z czasem. Generalnie to tego typu jazdę możesz zrobić bez wielkiej formy. Ograniczeniem będą: tyłek i ogólnie dopasowanie do roweru, głowa, jedzenie i nawodnienie. Forma będzie miała dużo mniejsze znaczenie. To głównie wyzwanie mentalne i logistyczne.



#1676 AdamKrzepkowski

AdamKrzepkowski
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:24

Formę mam w tym roku dobrą, tyle że nie szedłem pod dłuższe dystanse i nie robiłem treningów po 5-6h(tylko jeden) ale po co mi dobry próg czy beztlen po 12h jazdy?

I moim zdanie przejechać 12 h ze średnią przykładowo 150 a 250 W to różnica...

Ile % mocy powinienem starać się trzymać od początku?

Mój ostatni trening to trzydniówka spokojnych 3 godzinnych tlenów z mocą NP na poziomie 65-68%

#1677 Arked

Arked
  • Użytkownik
  • 655 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:30

Moc nie większa niż dolna granica 2 strefy. IF pomiędzy 0.5 i 0.6. Nie zawalić picia i jedzenia bo z prawdziwej bomby nie ma powrotu (w sensie puste mięśnie, nie tylko niski poziom cukru we krwi). Trzeba też być gotowym na myśli samobójcze... ;)



#1678 AdamKrzepkowski

AdamKrzepkowski
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:36

Spokojnie. W 2016 pojechałem 340 km po pętli co zajęło mi 11 godzin... Równe sto km od domu skończyły sie pieniądze i całkowicie picie a były chyba z 20 stopni, w nogach 240 km coś o tym wiem...
  • Arked lubi to

#1679 AdamKrzepkowski

AdamKrzepkowski
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:52

3 doby całkowicie wolne przed taką jazdą są dopuszczalne czy konieczne jest zrobienie wprowadzenia?

#1680 4gotten

4gotten
  • Użytkownik
  • 595 postów
  • SkądStargard

Napisano 02 lipiec 2019 - 09:54

...Czy 196 godzin treningowych i TYLKO JEDEN trening 6 godzinny(solidnym tempem), i 16 treningów 3 godzinnych w tym roku od 19 stycznia biorąc pod uwagę przjeechane w poprzednich latach kilometry starczą żeby przejechać trening ponad 12 godzinny mniej więcej na pograniczu 1 i 2 strefy mocy czy moge zapomnieć w tym roku?

Oczywiście w życiu kilka razy już jechałem 300 i więcej km normalnym tempem spokojnego treningu wytrzymalosciowego nie że soacer 20 kmh oczywiście...

Przy takiej ilości godzin treningowych jedna dłuższa jazda na pograniczu 1 I 2 strefy to żaden wyczyn. Tak jak napisał Arked, przy dłuższych dystansach ważniejsza jest głowa.  

Na pewno trzeba się trzymać założonego tempa i nie podpalać na początku. Na ultramaratonach jest to najczęstszy bład nowicjuszy. Gnają na początku zapominając też o jedzeniu i nawodnieniu i bledną coraz bardziej im bliżej mety.





Dodaj odpowiedź