Skocz do zawartości


Kto wygra tegoroczny TdF ... ?


240 odpowiedzi w tym temacie

#81 p9375

p9375
  • Użytkownik
  • 48 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 10 lipiec 2009 - 09:39

Cytat

... drogi przez te gory to tam masakra


Masz na myśli jakość dróg czy przewyższenia?

#82 yasiu

yasiu
  • Użytkownik
  • 310 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 10 lipiec 2009 - 09:39

Cytat

Dziwne ze trafil sie wczoraj deszcz

prognozy takie byly to padalo ;]

#83 Cineeek

Cineeek
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądOstrołęka

Napisano 10 lipiec 2009 - 11:04

Dziś może być, a nawet musi być ciekawie. Czekam na pojedynek Albercik vs. Lance, w górach będzie się dziać. Coś czuję, że Armstrong wykorzysta swoje doświadczenie i to on utrze nosa Contadorowi.

Pozdrawiam.

#84 Deadi

Deadi
  • Użytkownik
  • 2567 postów
  • SkądOpolskie

Napisano 10 lipiec 2009 - 11:12

a ja Wam mówie, że dziś bedzie jakaś niespodzianka w postaci zwyciestwa Sastre, a może nawet Evansa :D 70 km podjazdu, wiec nie ma bata zeby było nudno :)

#85 Gosc_Stas_*

Gosc_Stas_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 11:17

No i mamy bardzo ciekawy tegoroczny TdF, w dużej mierze za sprawą LA. Najnudniejszy jaki pamiętam to edycja TdF w której Landis oszukał zawodników i kibiców. A tak przy okazji jak zakończyła się sprawa dopingu Landisa, czy jeszcze trwa sprawa wyjaśniająca ... ?

Stas

#86 madridista

madridista
  • Użytkownik
  • 126 postów
  • Skądśląsk

Napisano 10 lipiec 2009 - 12:16

Cytat

A tak przy okazji jak zakończyła się sprawa dopingu Landisa, czy jeszcze trwa sprawa wyjaśniająca ... ?


22 września 2007, w wyniku przeprowadzonego procesu dyskwalifikacyjnego, przegranej Landisa i nie udowodnienia, że wysoki poziom testosteronu nie był efektem dopingu zwycięzcą ogłoszony został drugi w klasyfikacji Oscar Pereiro. (żródło Wikipedia ;P)

Tu można sobie poczytać informacje o tym KLIK

#87 Fifi

Fifi
  • Użytkownik
  • 174 postów
  • Skądtj�na pengar

Napisano 10 lipiec 2009 - 13:23

Cytat

a może nawet Evansa

Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie.

#88 Gosc_Stas_*

Gosc_Stas_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 14:00

Cytat

Cytat

Co do samego Lanca słyszałem, że nie jest zbyt sympatycznym człowiekiem. Taki gburowaty i lekko złośliwy.

mysle ze wszyscy wybitni w jakiejs dziedzinie troche tak maja


Tak to prawda. Wybitnym, a taki bezsprzecznie jest LA, patrzy się na ręce, analizuje każde słowo, każdy gest. Wiele rzeczy niepotrzebnie wyolbrzymia i przekłamuje. LA jest jaki jest ani dobry ani zły. Trudno też wymagac protokolarnego zachowania od człowieka z prostej amerykańskiej rodziny. Moim zdaniem LA nie zrobił jednak nigdy nic za co mogłby się wstydzic, lub cos co nazwalibyśmy jednoznacznie skandalem ... w przeciwieństwie do innych pseudosportowców z innych dyscyplin sportu.

Stas

#89 Cineeek

Cineeek
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądOstrołęka

Napisano 10 lipiec 2009 - 16:56

No i co panowie? Albercik tylko pod koniec ożywił wyścig, spodziewałem się, jak chyba wszyscy, czegoś więcej po takim etapie, no ale jest jeszcze sporo etapów i musi się coś jeszcze dziać. A i zmiana właściciela żółtej koszulki - Pan Nocentini, ale długo to on się nią nie nacieszy :). I denerwowało mnie to, że żaden zespół nie pociągnął na tyle mocno, aby zlikwidować ucieczkę. No może Astana popracowała, ale to i tak było za mało.

Pozdrawiam.

#90 Gosc_mjolnir_*

Gosc_mjolnir_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 17:05

Contador pocisnął aż miło było patrzeć. BTW co takiego przytrafiło się Cancellarze? Nie widziałem tego, dopiero babcia (! :mrgreen: )mi powiedziała że coś miał z rowerem. Na końcówce wyglądał jakby jechał sobie spacerkiem do mety.

#91 Cineeek

Cineeek
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądOstrołęka

Napisano 10 lipiec 2009 - 17:13

Cytat

Contador pocisnął aż miło było patrzeć. BTW co takiego przytrafiło się Cancellarze? Nie widziałem tego, dopiero babcia (! :mrgreen: )mi powiedziała że coś miał z rowerem. Na końcówce wyglądał jakby jechał sobie spacerkiem do mety.


Nie, po prostu nie wytrzymał tempa i odpuścił, ale jak dojeżdżał do mety to widać było zadowolony i w ogóle. Fajnie, mimo tego, że traci koszulkę, to i tak zadowolony jest. Dla mnie przez ten pierwszy tydzień pokazał klasę.

Pozdrawiam.

#92 Deadi

Deadi
  • Użytkownik
  • 2567 postów
  • SkądOpolskie

Napisano 10 lipiec 2009 - 17:14

Cytat

Cytat

a może nawet Evansa

Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie.


Dużo nie brakowało ;)

Fabio nic sie nie stało, tylko coś z kołem miał, ale dogonił czołowke wiec nie miał oto znaczenia. Ogólnie jestem zawiedziony owym etapem i jedyne co mi sie ciśnie na usta, ze owi kolarze to cipki w męskich strojach kolarskich 8-)

Menchov przepadł, Evans sie przebudził jak był koniec, Albercik w pore sie obudził, choć też chyba czekał na jakiś cus, Lance w zasadzie swoje zrobił, Sastre - czytaj Menchov. Jeśli tak mają wyglądać wyścigi najlepszych to ja dziękuje za siedzienie 3h przed TV. Nawet Panowie na ES wątpli w sens tak długich etapów, ale szybko się zrefektowali, że poraz kolejny za tym wszystkim stoi kasa...

#93 mariusz k

mariusz k
  • Użytkownik
  • 836 postów
  • Skądrybnik

Napisano 10 lipiec 2009 - 17:32

Cytat

Ogólnie jestem zawiedziony owym etapem i jedyne co mi sie ciśnie na usta, ze owi kolarze to cipki w męskich strojach kolarskich 8-)


Tu przesadziłeś, nie obrażaj kolarzy. Najpierw przejedź 200km potem wieć górke 10km śr.7%, to pogadamy ;-) .

#94 krzysztof1985

krzysztof1985
  • Użytkownik
  • 1682 postów
  • SkądWLKP

Napisano 10 lipiec 2009 - 17:36

Cytat

Ogólnie jestem zawiedziony owym etapem i jedyne co mi sie ciśnie na usta, ze owi kolarze to cipki w męskich strojach kolarskich 8-)



Moze deadhorse jezdzi na ruskim epo ze sie zawiodl ale ogolnie szacunek dla wszystkich kolarzy w peletonie bardzo ladny etap. Nom i niespodzianka ktora pewnie zaskoczyla ale jeszcze zostalo sporo etapow :-D

SPT_20130518_SOT_053_27640268_I1.jpg


#95 Deadi

Deadi
  • Użytkownik
  • 2567 postów
  • SkądOpolskie

Napisano 10 lipiec 2009 - 20:11

Mariuszu szacunek nigdy nie zniknie, ba podziw także, ale nie bójmy sie słów - dla czołówki to była wycieczka w góry. Tak prawde mówiąc gdyby Cancellara nie odpuścił to do peletonu straciłby makysmalnie 2 minuty. Przy tak ciężkim etapie i agresywnym peletonie, niemożliwe jest by czasowiec i sprinter jakim jest Szwajcar mógł stracic tylko pare minut do peletonu. Stracił jakieś 8 do zwycieżscy i jakies 5 do czołowki, a to tylko potwierdza bardzo pasywną jazde czołowki. Jestem pewien, że Albercik dzisiaj mógl spokojnie wygrać etap, założyc koszulke i odsadzić Lanca na drugi plan. No chyba, że Lance kotrolował wszystko i nie gonił Albercika, dlatego tyle stracił.

#96 Rowerex

Rowerex
  • Użytkownik
  • 230 postów

Napisano 10 lipiec 2009 - 21:08

Astana. Astana, Astana, Astana - albo ktoś lub coś zrobi trzęsienie ziemi, albo chłopaki z Astany rozjadą wszystkich i wyścig będzie nudny jak flaki z olejem.

#97 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2254 postów
  • Skądkrakow

Napisano 10 lipiec 2009 - 21:18

No własnie - a wszystko przez wzmożoną walkę z koksem. pozdr

#98 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 21:20

Jak na razie bardzo inteligentnie jedzie Astana - wcale nie jest nudno. Albercik, ani Lance nie mają żółtej koszulki - więc nie będą musieli niczego bronić, tylko nadal mogą wszystko kontrolować. Na huuura to można jechać Paryż - Roubaix, czy inny klasyk, a nie ciężki wieloetapowy wyścig.
Cancellara i tak by stracił koszulkę, bo jest za ciężki na góry, ale jego dzisiejsze zjazdy to perfekcja.

#99 p9375

p9375
  • Użytkownik
  • 48 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 11 lipiec 2009 - 06:10

Coś mi tu nie pasuje. Contador wystrzelił pod koniec i brakowało mu 6s, aby przejąć koszulke lidera. Jakby zaatakował minutę wcześniej to byłby liderem. W tym momencie przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania. Po pierwsze szefostwo Astany karze Albertowi trochę powalczyć zanim dostanie żółtą koszulkę. Jest młody i może nie chcą, aby "bez wysiłku" dostał to o co walczy. Po drugie Astana czeka na coś. No i co jest to "coś".

Po twarzy Lanca nie widziałem, że jest najszczęśliwszy. On także bez problemu mógłby sięgnąć po koszulkę, ale... robi co mu mówią. W końcu to profesjonalista.

Czy 7 etap był nudny? Nie był to poziom mistrzów, choć znaczna większość odstała od peletonu. Jeszcze dużo przed nimi.
W górach jest o tyle ciekawiej, że każdy pracuje dla siebie i nie ma nieróbstwa od strony większości, która jedzie sobie spokojnie w peletonie cały wyścig. Jakby zlikwidowali słuchawki, byłoby jeszcze ciekawiej.

#100 wunderfaust

wunderfaust
  • Użytkownik
  • 459 postów
  • Skądz neta

Napisano 11 lipiec 2009 - 08:26

[quote]Coś mi tu nie pasuje. Contador wystrzelił pod koniec i brakowało mu 6s, aby przejąć koszulke lidera. Jakby zaatakował minutę wcześniej to byłby liderem. W tym momencie przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania. Po pierwsze szefostwo Astany karze Albertowi trochę powalczyć zanim dostanie żółtą koszulkę. Jest młody i może nie chcą, aby "bez wysiłku" dostał to o co walczy. Po drugie Astana czeka na coś. No i co jest to "coś". [/quote]

no cóż...co za róznica czy astana ja ma czy jej nie ma skoro i tak pracują praktycznie na takich etpach. koszulkę można tez łatwo oddać i po sprawie. Contador po prostu chciał odjechac Armstrongowi bo wie że sam miewa słabsze dni w 3 tygodniu. i tak miałby już prawie minutę nad Armstrongiem gdyby nie gapiostwo na poniedziałkowym etapie.
[quote]
Po twarzy Lanca nie widziałem, że jest najszczęśliwszy. On także bez problemu mógłby sięgnąć po koszulkę, ale... robi co mu mówią. W końcu to profesjonalista. [/quote]

nie wiem czy armstrongowi można cos nakazać - zwłaszcza w tej ekipie. Początkowo miałem wrażenie że bez problemu mógłby dojechać do Contadora - po kilkuset metrach miał już jednak kłopot z dojechaniem do atakującego Evansa - leipheimer go dowiózł. ogolnie sprawia wrażenie jakby jechał pod górę na 100%. Wczoraj nie było większej róznicy od ostatnich etapów Giro. Róznica była taka że nikt nie atakował na 7km od mety bo gdyby tak było to Armstrong prawdopodobnie straciłby duzo więcej.[/quote]



Dodaj odpowiedź


Zaawansowany edytor tekstowy