
Giant Tcr Composite 2 (2014)
#81
Napisano 14 czerwiec 2014 - 21:49
#82
Napisano 14 czerwiec 2014 - 22:00
Raczej jak w popularnym pare dekad temu serialu "Niewolnica Isaura":
#83
Gosc_krystianzach_*
Napisano 14 czerwiec 2014 - 22:21
#84
Napisano 14 czerwiec 2014 - 23:47
drm, dnia 14 Cze 2014 - 18:57, napisał:
Moja sprawa się wyjaśniła.
Muszę tutaj pochwalić Intersport bo otrzymałem od nich dzisiaj nowy rower. Podobno Giant się nie poczuwał do winy i sklep wziął sprawę na siebie. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jestem skłonny w to uwierzyć. Dodatkowo po raz kolejny muszę pochwalić obsługę za podejście do klienta.
Dodatkowo od sklepu otrzymałem prezent w postaci 200zł na zakupy.
A jaki był powód obsuwania siodełka? Nigdy nie uwierzycie.
Co prawda z tego co piszesz wydaje się, że sklep zachował się bardzo w porządku, jednak nie wszyscy mogą mieć tyle szczęścia. Pozwolę sobie wtrącić kilka zdań. Zapewne większość z Was o tym co napiszę wie, ale może trafi się ktoś, kto nie był świadomy swoich praw.
Po pierwsze warto odróżnić instytucję gwarancji (jeśli gwarant - w tym przypadku Giant - taką w ogóle przewidział oraz określił jej warunki) od niezgodności towaru z umową. Pierwsza jest dobrowolnym zobowiązaniem gwaranta (a ty nie musisz z niej korzystać), zaś druga obowiązuje ex lege [art. 4 ust. 1 Ustawy z dn. 27.07.2002 r.] - sprzedawca (przedsiębiorca sprzedający towar konsumentowi) nie może wynikającej z niej ochrony konsumenta ani wyłączyć ani ograniczyć.
Zazwyczaj dla konsumenta korzystniej jest składać reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową.
W przypadku reklamacji z tyt. niezgodności towaru z umową reklamację składasz zawsze do sprzedawcy (do dowolnego sprzedawcy zatrudnionego w konkretnym sklepie, gdzie nabyłeś towar). Sprzedawca nie może przerzucić obowiązku rozpatrzenia reklamacji na inny podmiot (np. na Giant-a, co w Twoim przypadku zdaje się miało miejsce, chyba, że świadomie złożyłeś reklamację z tyt. gwarancji).
W przypadku złożenia reklamacji z tyt. niezgodności towaru z umową mogłeś zażądać naprawy albo wymiany towaru na nowy [art. 8 ust. 1 Ustawy z dn. 27.07.2002 r.] oraz pokrycia wszelkich kosztów pobocznych (dojazd, transport towaru do sprzedawcy) [art. 8 ust. 2 Ustawy z dn. 27.07.2002 r.]. Wybór tego czy chcesz naprawę czy wymianę na nowy należy do Ciebie, sprzedawca nie może go narzucić [art. 365 Ustawy z dn. 23.04.1964 r.].
Sprzedawca ma 14 dni kalendarzowych na ustosunkowanie się do Twojego żądania, a jeśli tego nie zrobi - uznaje się je za uzasadnione [art. 8 ust. 3 Ustawy z dn. 27.07.2002 r.].
Jeśli sprzedający nie zdołał uczynić zadość Twojemu żądaniu to przysługuje Ci prawo do żądania obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy (nie widzę więc powodu, żebyś musiał sprzedawać rower) [art. 8 ust. 4 Ustawy z dn. 27.07.2002 r.]. Ustawa nie wyłącza Twojego prawa do odstąpienia od umowy w stosunku do rzeczy używanej (eksploatowanej przez Ciebie po nabyciu), ba, mógłbyś zwrócić sprzedawcy nawet zniszczony rower, a on musiałby go przyjąć (swoją drogą to samo tyczy się w przypadku odstąpienia w przeciągu 10 dni bez podania przyczyny od umowy zawartej przez internet). Rodzi to jednak u niego roszczenie o charakterze odszkodowawczym, ale to odrębna kwestia.
Jeśli sprzedawca nie uznałby twojego żądania powołując się na opinię rzeczoznawcy, pamiętaj, że ta opinia nie jest dla Ciebie wiążąca! Zawsze możesz zlecić sporządzenie opinii innemu rzeczoznawcy, a jeśli twoje żądanie jest zasadne to koszt jej sporządzenia i tak sprzedawca winien Tobie zwrócić.
Przywołane akty:
1. Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
http://isap.sejm.gov...=WDU20021411176
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks Cywilny
http://isap.sejm.gov...=WDU19640160093
- Ultek lubi to
#87
Napisano 15 czerwiec 2014 - 07:27
Aron, bardzo ciekawa i porządna wykładnia prawa. Ja sobie zachowam twój wpis, bo te wszystkie przytoczone paragrafy, mogą się przydać. Żeby jeszcze, sądy działały sprawnie i na bieżąco rozpatrywały wniesione sprawy, nikt nie potraktowałby konsumenta jak w klasyku Barei: „nie mam pańskiego płaszcza i co mi pana zrobi?” Niestety, wydaje się, że do dziś, nasza rzeczywistość niewiele się zmieniła. Tylko duże markety przestrzegają praw konsumenckich. We wszystkich sklepach, butikach, kioskach i straganach, nadal panuje prawo buszu. Musiałbyś obić mordę właścicielowi, żeby wyegzekwować swoje prawa.
#88
Napisano 15 czerwiec 2014 - 07:44
Aron - ja również dziękuję za wpis. Podobnie jak Ultek mam zamiar sobie go skopiować, chociaż bardzo bym chciał abym nigdy nie miał potrzeby do niego sięgać.
Za chwilę napiszę o co chodziło z moim Giantem muszę tylko pomyśleć jak to zrobić aby było zrozumiałe
#89
Napisano 15 czerwiec 2014 - 09:11
Już piszę jak sprawa wyglądała mam nadzieję, że zrozumiale
Otóż "rura" do której wkłada się sztycę z siodełkiem miała na końcu (tam gdzie przychodzi obejma) za małą grubość ścianek.
Chodzi o wymiar "e" na poniższym rysunku. Jest on tylko obrazujący temat gdyż w moim Giancie jest inny kształt przekroju.
Przy cienkich ściankach w obejmie zaciśniętej na maksa jej brzegi schodziły się ze sobą i nie dało się mocniej dokręcić siodła.
Teraz, przy grubszych ściankach, po dokręceniu kluczem dynamometrycznym pozostaje jeszcze wyraźny luz.
Wierzcie mi, że różnicę grubości widać było okiem. Panowie z Intersportu pokazali mi obydwa rowery.
Wg. mnie to jest wada produkcyjna Gianta i powinien odpowiadać za to. Z drugiej strony naprawa była stosunkowo łatwa bo wystarczyło dołożyć po obejmę jakąś podkładkę.
#90
Napisano 15 czerwiec 2014 - 09:55
Ultek, dnia 15 Cze 2014 - 06:27, napisał:
Żeby jeszcze, sądy działały sprawnie i na bieżąco rozpatrywały wniesione sprawy
Zawsze można skorzystać z dochodzenia roszczeń przez stały polubowny sąd konsumencki. Ten tryb jest mniej skomplikowany i krótszy, ale muszą się na niego zgodzić obie strony umowy. Konsument, który wnosi pozew do takiego sądu nie ponosi opłaty wstępnej, a postępowanie jest co do zasady bezpłatne (oprócz kosztów ew. rzeczoznawcy, które ponosi strona przegrywająca).
Orzeczenie wydane przez taki sąd ma taką samą moc co orzeczenie wydane przez sąd powszechny.
Więcej na ten temat: http://www.uokik.gov...kie.php#faq1364
#91
Napisano 16 czerwiec 2014 - 13:52
Moja żona pozwoliła na wpis na swoim blogu dotyczący mojego roweru.
Może trochę chaotycznie i Wy już wiecie o co chodzi ale i tak zapraszam
http://blogmocnodygr...wojego-klienta/
#93
Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:15
Wiem, ale wkurzające jest kupić rower za ponad 6000zł i po 6 dniach i przejechanych 20km oddać go na 4 tygodnie do serwisu, nie uważasz?
Na chwilę obecną zmieniłem zdanie i dzisiaj pierwsza jazda.
#94
Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:19
Dobrze, że go nie sprzedałeś. Faktycznie, powód był kosmiczny, nigdy bym na to nie wpadł.
Zapraszam na jakiś wspólny kurs, bo dedukuję, że jesteś gdzieś z terenów pomiędzy Krakowem a Katowicami
#95
Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:24
Po prostu byłem wkurzony maksymalnie. Na szczęście dobrze się skończyło.
Niestety miałem 2 tygodnie przerwy w jeżdżeniu i zobaczymy jak dzisiaj będzie.
A do Pszczyny faktycznie mam niedaleko, tylko Libiąż, Oświęcim, wioski i pola i już Pszczyna.
#96
Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:54
Te "wioski" to właśnie ja
#97
Napisano 16 czerwiec 2014 - 15:05
Znam tą trasę bardzo dobrze, bo często jeździmy z żoną do Bielska właśnie tamtędy
#98
Napisano 16 czerwiec 2014 - 15:52
Wioska między Oświęcimiem, a Pszczyną. Czy to Wola?
#99
Napisano 16 czerwiec 2014 - 21:04
No to ponad 100km dzisiaj zaliczone. Sztyca ani drgnie.
Tylko przerzutki nie są chyba idealnie wyregulowane.
#100
Napisano 16 czerwiec 2014 - 21:18
bans, dnia 16 Cze 2014 - 13:12, napisał:
Jesteś dziwny. Serio.
To ty jestes dziwny. Serio.
Kupujac produkt ktory nie powiniem przejsc QC i czekajac tygodniami na "socjalizm" ( czyli rozwiazanie problemu samodzielnie wykreowanego, w tym przypadku przez producenta ) .... buduje brak zaufania do marki, procedur kontroli jakosci i sprawnej obslugi posprzedaznej / gwarancyjnej.
Wazne jest jak traktowany jest klient gdy $ przeszly z " reki do reki" , nie tylko zanim je wyda .... I nie obchodza mnie doswiadczenia "tryliona" "innych" klientow. Dla MNIE liczy sie jak obsluzono MNIE w MOJEJ sprawie ( w tym przypadku "drm" ).
Swietnym przykladem bylo moje BMC CX01 - 48 godzin od zgloszenia reklamacji zajelo BMC w Grenchen zaproponowanie nowej ( 3x drozszej ! ) ramy, i 72 godziny jej wysylka do sklepu.... Wszystko na podstawie (tylko ) zdjec.
Wolalbys miec zalatwiana reklamacje a la "moje BMC" czy a la "Giant z tego watku" ???
psy szczekaja, a karawana jedzie dalej.
porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos.