Cytat
Od ponad 2 miesięcy mam problem z prawym kolanem, mianowicie ból, który pojawia się po jakiejś godzinie jazdy. Umiejscowiłbym go w dolnej okolicy rzepki po stronie kości strzałkowej. Przeczytałem cały temat o kolanach nie tylko na naszym forum i wiem, że nic nie wiem. Nie chcę się rówież nabawić "syndromu studenta medycyny" gdzie wszystkie objawy różnych schorzeń doskonale pasują i wówczas zaczynamy wierzyć w choroby, których nie mamy. Smaruje kolano ketonalem, zeżarłem glukozaminy ze 100 kg, chronię stawy przed zimnem, nie przeciążam. Mimo tego gdy wyjadę na przejażdzkę to cały czas myślę czy zacznie boleć i w końcu np. wczoraj po ok 20 km stopniowo zaczeło ( naprawdę delikatna jazda ). Kombinuję z ustawieniem wysokości siodełka, zmieniam położenie stopy na pedale. Czasem odwodząc kolano od ramy ból jakby mniejszy był a le jednak powoduje dyskomfort. Może ktoś miał coś takiego, czyżby były to zmiany zwyrodnieniowe ?
:cry:
A mieszałeś coś przy siodełku ostatnio? Objawy jakby znane dla mnie. Pod koniec 2007r miałem coś podobnego, też właśnie po ok godzinie o jazdy odzywał się lekki ból poniżej rzepki, który potrafił utrzymywać się nawet przez tydzień od jazdy poprzedniej (celowo robiłem przerwy), myślałem wtedy, że to kwestia przeciążenia (tego samego lata złaziłem pół tatr z 20kg plecakiem...) więc bardzo się oszczędzałem przez zimie, liczyłem że na wiosnę będzie wszystko ok, niestety nie było objawy były dokładnie takie same, byłem nawet u lekarza oczywiście stwierdził różne dziwne rzeczy, byłem już trochę załamany, ale ktoś mi poradził żeby przesunąć siodełko DO PRZODU, tak też zrobiłem (ok 1,5cm), od tej pory ból bezpowrotnie minął.