
Contador na dopingu!?!?
#82
Napisano 03 październik 2010 - 11:06
Myśle, że jeśli ekipa Armstronga nie przepłaciła komisji antydapingowej, a ta na prawdę nic nie znalazła, no to po jakiego wała miałbym domyślać się, czy zgadywać, że Lance był koksiarzem, przecież to bez sens. A to, że brał, a komisja z różnych normalnych względów nic nie znalazła to należy się cieszyć z dwóch rzeczy: albo Lance był taki zajebisty, ale umiał umiejętnie robić w balona kolarzy i komisję antydopingową, ale w jaki sposób to tylko on wie i nikt się raczej nie dowie.
#83
Napisano 03 październik 2010 - 11:07
Cytat
Pisałem! Niewinności nie trzeba udowadniać. Inaczej stwierdzę, że zabiłeś psa mojego sąsiada. Masz dowody, skazuj.@axfjmk - ...ale to właśnie ty wierzysz w UFO wierząc, że Lance był czysty. Wrócił po chemioterapii i wygrał TDF parę razy. Objeżdżał najsilniejszych w owym czasie jak chciał.
Wrócił, ale dwa lata później. Objeżdżał najsilniejszych. Twierdzisz, że nie wiadomo, czy był czysty. W takim razie niepewność dotyczy każdego kolarza. Mimo to wygrał Lance i jest najlepszy.
U Lance'a nigdy niczego nie wykryją. Jestem pewny.
Cytat
Przeczysz naturze. Doświadczenie pokazuje, że zdecydowana większość bliskich osób stawia się za sobą nawet w obliczu zbrodni. W większości sytuacji nie podejmujemy racjonalnych decyzji, a jedynie opierając się na emocjach. Twoja niechęć do Armstronga też jest nieracjonalna.Zrozumiałem - jeżeli kogoś lubię to nie ma dla mnie znaczenia, że koksował a jak nie lubię to do piekła
Cytat
Ale przecież to nie jest teoria względności! Jeżeli on znał taki sposób, trzeba założyć, że każdy mógł go poznać. Poza tym sprawa jest prosta. W podręczniku do gimnazjum opisana jest praca mięśni. Nie da się brać i to ukryć.umiał umiejętnie robić w balona kolarzy i komisję antydopingową, ale w jaki sposób to tylko on wie i nikt się raczej nie dowie.
Cytat
Tak samo tutaj. Przecież jego ekipa nie miała największego budżetu. Dlaczego inne ekipy tego nie zrobiły? A może zrobiły? Takie przekręty zawsze wychodzą na wierzch.Myśle, że jeśli ekipa Armstronga nie przepłaciła komisji antydapingowej
A co do Contadora... Myślę, że nie powinniśmy go oceniać. Czas wszystko wyjaśni.
#85
Napisano 03 październik 2010 - 11:29
Cytat
Człowieku, wiesz ilu "naukowców" udawadnia istnienie UFO? ... (ciah!)...
Jak zaczniesz czytać i wierzyć we wszystkie prawdy objawione, wkrótce zwariujesz.
Zrozumiałem o co chodzi jak przeczytałem to:
Cytat
Armstrong nigdy niczego nie brał niedozwolonego, nie oszukiwał. Tego jednego w tym sporcie jestem pewny.
Cytat
Skąd taka pewność? Znacie się, jesteście przyjaciółmi, spowiada Ci się??
Cytat
Nie, ale czytałem jego książki...
Sport dziś jest wielkim biznesem, machiną medialną która generuje zyski... Kto by oglądał Wielki Tour gdyby kolarze na 3 etapie podchodzili pod górkę na piechotę ? Jest zapotrzebowanie na cyborgi więc się je produkuje...
WADA to też jedna wielka ściema...gdyby chcieli to wycięliby większość sportowców z dzisiejszego sportu...Tylko kto wtedy skakałby, biegał jeździł ? Jest ogromne ciśnienie na bicie rekordów. Kto generowałby ogromne zyski płynące ze sportu ?
Czasami mam wrażenie że wpadają ci którzy podpadną, których ktoś CHCE złapać...
Myślę że Kornelia Marek nie "wpadłaby" gdyby nie głośna dyskusja Kowalczyk na temat Marit Bjoergen i jej astmy która nasiliła się a jakże tuż przed olimpiadą....
Marek i jej wpadka zabrzmiała dla mnie jak ostrzeżenie dla Justyny...
Są to moje luźne przemyślenia..Nie spędza mi to snu z powiek... Generalnie mam to w d...;-)
P.S. Rok temu na Jezioraktour gdy przygotowywałem rower przed startem podeszło do mnie dwóch siurków i zapytali czy nie mam kilku gripexów. Ręce opadają...
#86
Napisano 03 październik 2010 - 11:39
Cytat
A może chcieli i zrobili, ale niewiele to dało?axfjmk, to że inni tego czy innego nie zrobili, nie znaczy, że nie mogli czy potrafili, może po prostu nie chcieli?
Cytat
Wiesz, najlepiej zarabiający sportowiec to Tiger Woods - gra w golfa. Więc mówienie, że rekordy to ogromna kasa nie jest do końca prawdą. Można spokojnie stać, uderzać w piłeczki i zarobić więcej. W golfie chyba nie ma mowy o dopingu, prawda?Sport dziś jest wielkim biznesem

#88
Napisano 03 październik 2010 - 11:49
Cytat
zdziwiłbyś się, ale jest cala gama leków uspokajających tzw. β-blokery, które miałyby zastosowanie u golfistów. Stosowane i wykrywane np. u strzelców sportowych na olimpiadach - tylko ile osób interesuje się takim sportem.W golfie chyba nie ma mowy o dopingu, prawda?
A w golfie - czy robi się badania ? Tym sportem to ja się nie interesuję.
#89
Napisano 03 październik 2010 - 12:33
#90
Napisano 03 październik 2010 - 12:39
Cytat
Z tego, co się oreintuję, te substancje nie są zabronione w golfie. Badań chyba też się nie robi. W golfie dużo rolę odgrywa umysł. Trzeba w głowie wyliczyć kąt uderzenia, spodziewaną trajektorię lotu piłeczki, trzeba się zastanowić, gdzie chcemy, żeby piłeczka wylądowała, trzeba kij wybrać, uwzglednić siłę i kierunek wiatru, a potem dobrze uderzyć no i oczywiście dużo chodzić po polu (albo jeździć wózkiem).
przy ostatnim dołku dzielącego pól metra piłkę, to wszystko się nie liczy, liczy się turecki spokój...
#91
Napisano 03 październik 2010 - 12:43
Cytat
Wiesz, najlepiej zarabiający sportowiec to Tiger Woods - gra w golfa. Więc mówienie, że rekordy to ogromna kasa nie jest do końca prawdą. Można spokojnie stać, uderzać w piłeczki i zarobić więcej. W golfie chyba nie ma mowy o dopingu, prawda?
Zgadzam się ! ;-) To najlepiej zarabiający sportowiec ;-) Pisałem że jest zapotrzebowanie na rekordy a sport generalnie to wielka kasa...
Tiger Woods poddał się kuracji w klinice leczącej uzależnienia..więc chyba dopingował się hehe ;-) W specyficzny sposób ale dopingował ;-)
#92
Napisano 03 październik 2010 - 13:01
Chodziło mi o to, że golf, nudny i monotonny sport, a jednak strasznie popularny. Kolarstwo jest ciekawsze, a zainteresowanie dużo mniejsze. Pytasz:
Cytat
Ludzie oglądają facetów, którzy kilka minut przykładają się do uderzenia, a potem maszerują w stronę dołka. I wiesz co? Płacą im za to ogromną kasę. Dlatego nie uważam, żeby kolarzy truli się tylko dla kasy i pod straszną presją. Oni po prostu chcą wygrywać. Chcą być zapamiętani.Kto by oglądał Wielki Tour gdyby kolarze na 3 etapie podchodzili pod górkę na piechotę
#94
Napisano 03 październik 2010 - 13:33
Cytat
to sie bardzo kiepsko orientujeszZ tego, co się oreintuję, te substancje nie są zabronione w golfie. Badań chyba też się nie robi.
http://www.internati...g/d_letter.html
lepiej najpierw poczytac niz bajać o UFO
Cytat
jezeli wszyscy biora (Urlich i inni skazani), a tylko lance nie bierze (jak piszesz jestem pewnien ze nie bral) to zaiste nezlym organizmem go natura obdarzyla. Jezeli on bierze i innni biora rowniez to nie wiesz kto jest najlepszy, wiesz kto sie najlepiej koksuje.Twierdzisz, że nie wiadomo, czy był czysty. W takim razie niepewność dotyczy każdego kolarza. Mimo to wygrał Lance i jest najlepszy.
Cytat
jest probka z 1999 ktora zostala zbadana i wyszedl za wysoki poziom EPO. Tyle ze UCI wynajela prawnika ktory udowadnial ze WADA zle przeprowadzila postepowanieU Lance'a nigdy niczego nie wykryją. Jestem pewny.
http://en.wikipedia....ons_of_drug_use
i zarzucal miedzy innymi ze WADA zatrula probke armstronga. Z ty mze jest to bzdura bo WADA (dokladniej laboratorium akredytowane przez WADA) dostaje probki na ktorych nie ma napisanego nazwiska sportowca. Jakim cudem lab dodal by EPO do akurat probki armstronga?? Panie litości, przejrzyj na oczy. Pozatym ktos juz pisal wyciekl jego wywiad lekarski jaki byl przeprowadzony przed operacja na jadrach. I on sie w nim przyznal lekarzom jakie srodki jadl.
A argument Czytalem jego ksiazki to jakies jajco. A jak ja napisze ksiazke ze podawalem Lancowi epo na kazdym wygranym przez niego TdF to ktorym ksiazkom uwierzysz???
Axfjmk zejdz na ziemie. Nie wiem ile masz lat ale brzmisz jak nastolatek ktory poczytal ksiazki swojego idola.
Poogladaj mecze pilkarskie z lat 50-70 a nawet 80tych i zobacz jak po 60 minucie chlopakom odcina prąd. Zobacz teraz na repr Hiszpanii czy Holandii czy Niemiec z finalu w RPA jak zapierdzielaja po boisku przez 120 minut (mecz plus pelna dogrywka) i prawie nikogo nei lapia skorcze. Mozesz twierdzic ze po prostu lepiej trenuja, ja twierdze ze sie po prostu bardzo dobrze koksuja i dla mnie to nie wazne czy wlasna krwia pobrana wczesniej czy EPO czy THG czy innym shitem. Dla mnie sport zawodowy nie istnieje i dla mnie to ze ktos zostal MŚ w czymkolwiek to nie swiadczy o niczym, no chyba ze w szachach czy brydzu ;]
#95
Napisano 03 październik 2010 - 13:38
Cytat
W golfie chyba nie ma mowy o dopingu, prawda?
Żebyś się nie zdziwił. Ciekawe czy wiesz, że Tiger Woods poddał się laserowej korekcji wzroku, przez co widzi m.i.n lepiej kolory i głębie? Może to nie jest dopingiem w innych dyscyplinach, ale w golfie? Sporcie, gdzie dużą rolę pełni właśnie wzrok i umiejętność oceniania odległości. Oczywiście oficjalnie to dopingiem nie jest.
Tak samo możesz powiedzieć o transfuzji krwi. W końcu krew jest nasza, a my ją tylko przetaczamy po treningach wysokogórskich.
P S
Gdzieś kiedyś czytałem artykuł o Sylwestrze Szmydzie, który mówił, że kolarstwo i tak nie jest sportem najbardziej "zdopingowanym", tylko w porównaniu do innych dyscyplin w kolarstwie jest bardzo dużo badań, dlatego też czasami ktoś wpadnie.
axfjmk UCI będzie bronić Armstronga, bo daje im duże "darowizny".
#96
Napisano 03 październik 2010 - 13:41
Cytat
Jest w psychice ludzkiej coś, co każe osiągać sukces za wszelką cenę.Oni po prostu chcą wygrywać. Chcą być zapamiętani.
Na pytanie " Czy wziąłbyś doping, który zagwarantuje zdobycie olimpijskiego złota, ale skróci ci życie, większość sportowców odpowiedziała: TAK " .
Kolarstwo to ciężki sport, a każdy człowiek boi się bólu. Bólu mięśni na podjazdach, bólu płuc na finiszu, albo na czasówce i nie każdy ma predyspozycje do godzenia się z tym bólem. Może to wyróżnia prawdziwego mistrza - odporność na ból. Niektórzy po prostu nie dają rady i idą na łatwiznę sięgając po wspomaganie - niedozwolone.
To jest czynnik wewnętrzny, ale są i zewnętrzne: różnego rodzaju naciski ze strony trenerów, dyrektorów, może i kolegów (choć to potencjalni konkurenci sportowi), sponsorów. Trzeci powód to myślenie typu: ja ciężko trenuję, ale i tak może pojawić się ktoś silniejszy, kto "coś" bierze - wezmę i ja.
Albercik się zdziwił, że potrafią wykryć tak małe ilości substancji ? - i dobrze. Ci co próbują się wspomagać będą mniej pewni, czy metoda zaproponowana przez kolejnego doktorka jest "jeszcze" niewykrywalna.
Ciekawe co by wyszło, gdyby w tej chwil przebadali zachowane próbki "starych" mistrzów - ja tam złudzeń nie mam.
Co się tyczy Amstronga, to jestem ciekaw, czy jego choroba (to że nie ma jednego jądra), nie dawało mu pretekstu do jakiejś kuracji hormonalnej - niby "wyrównującej" poziom testosteronu. Coś jak zaświadczenie od lekarza, że zawodnik ma astmę i może brać pewne leki z listy niedozwolonych. Swoją drogą jurny z niego facet, z iloma to kobietami ma dzieci ? Oczywiście dzieci nie są niczemu winne, ale jego zachowanie w życiu prywatnym daje do myślenia.
#98
Napisano 03 październik 2010 - 14:12
Cytat
Aha, ciekawe, skoro każdy o tym wie, dlaczego startował w TdF ostatnio?jest probka z 1999 ktora zostala zbadana i wyszedl za wysoki poziom EPO. Tyle ze UCI wynajela prawnika ktory udowadnial ze WADA zle przeprowadzila postepowanie
http://en.wikipedia....ons_of_drug_use
i zarzucal miedzy innymi ze WADA zatrula probke armstronga. Z ty mze jest to bzdura bo WADA (dokladniej laboratorium akredytowane przez WADA) dostaje probki na ktorych nie ma napisanego nazwiska sportowca. Jakim cudem lab dodal by EPO do akurat probki armstronga?? Panie litości, przejrzyj na oczy. Pozatym ktos juz pisal wyciekl jego wywiad lekarski jaki byl przeprowadzony przed operacja na jadrach. I on sie w nim przyznal lekarzom jakie srodki jadl.
Cytat
Nic dziwnego. 20% mężczyzn ma problem z rozpoznawaniem barw. Co piąty facet na tym forum. Każdy z nich mógłby poddać się takiej operacji i widziałby lepiej, to znaczy jak pozostałych 80% mężczyzn. Z usług VISX korzystają miliony ludzi. Ocena odległości jest przetwarzana w prawej półkuli mózgowej. Mózg analizuje sygnały odbierane w oku. Położenie w przestrzeni i trafianie w wybrany punkt zależy od współpracy obu półkul. Badania pokazują, że dzieci trzymane w małych pomieszczeniach mają problemy z oszacowaniem odległości i położenia przedmiotów w przestrzeni. Jednak można mózg nauczyć tych rzeczy poprzez zabawy. Eksperymentów takich nie prowadzi się z oczywistych względów. Wspomniane dzieci żyły w zatłoczonych dzielnicach Chin. Te cechy należą do rozwijalnych, tak samo jak pamięć. Ćwiczenie jej zwiększa i usprawnia połączenia pomiędzy neuronami.Żebyś się nie zdziwił. Ciekawe czy wiesz, że Tiger Woods poddał się laserowej korekcji wzroku, przez co widzi m.i.n lepiej kolory i głębie?
Cytat
A argument Czytalem jego ksiazki to jakies jajco. A jak ja napisze ksiazke ze podawalem Lancowi epo na kazdym wygranym przez niego TdF to ktorym ksiazkom uwierzysz???
Cytat
Co się tyczy Amstronga, to jestem ciekaw, czy jego choroba (to że nie ma jednego jądra), nie dawało mu pretekstu do jakiejś kuracji hormonalnej - niby "wyrównującej" poziom testosteronu.
Wbrew pozorom nie udowadnia tam, że nie brał dopingu. Pisze o swojej karierze. Przed chorobą jeździł bardzo dobrze, został najmłodszym mistrzem świata, każdy się dziwił i był pod wrażeniem jego jazdy. Dobrze zarabiał.
#99
Napisano 03 październik 2010 - 14:21
Cytat
Narkotyki to problem nas wszystkich, a nie tylko sportowców. Biorą je lekarze, pisarze, gimnazjaliści, przestępcy itd. Jedni chcą być fajni i wyluzowani, inni nie radzą sobie z problemami i tak dalej.
Chodziło mi o to, że golf, nudny i monotonny sport, a jednak strasznie popularny. Kolarstwo jest ciekawsze, a zainteresowanie dużo mniejsze. Pytasz:Cytat
Ludzie oglądają facetów, którzy kilka minut przykładają się do uderzenia, a potem maszerują w stronę dołka. I wiesz co? Płacą im za to ogromną kasę. Dlatego nie uważam, żeby kolarzy truli się tylko dla kasy i pod straszną presją. Oni po prostu chcą wygrywać. Chcą być zapamiętani.Kto by oglądał Wielki Tour gdyby kolarze na 3 etapie podchodzili pod górkę na piechotę
Tiger Woods leczył się w klinice uzależnień..od seksu ;-)...
Golf od zawsze tak wyglądał i nie ma w tym żadnego zaskoczenia że po uderzeniu piłeczki jest spacer... Chodziło mi o to że kolarstwo przyjemnie ogląda się gdy jeżdżą w peletonie cyborgi stworzone do spektakularnych akcji...Gdyby nagle wszyscy przestali brać (z jakiegokolwiek powodu-przykładowo) to gdyby nie zmienili tras na łatwiejsze byłby wielki zawód i medialna porażka.
#100
Napisano 03 październik 2010 - 14:29

OK, ja się wycofuję z dyskusji. Nie obchodzi mnie, kto bierze, kto nie bierze. Jeśli komuś udowodnią coś, jest skazany. Nie uznaję autorytetów. Gdyby okazało się, że Armstrong coś brał ... cóż. Wciąż szanowałbym go za to, co robi dla ludzi umierających często. Nie oceniałbym morlaności takiego działania. Sam nie wiem, jakby się zachował w takiej sytuacji. Zresztą my wszyscy tego nie wiemy. Możemy mówić "nie, ja nigdy, no co ty". Ale to nic nie znaczy. Lubię sport, nie robię tego dla kasy, nie obchodzi mnie kto jeździ itd. Czuję się dobrze i jest wporzo

PS. Może warto podrzucić Polakom trochę "towaru". Zaczeliby coś wygrywać. Bo to zastanawiające, że mimo takiej różnorodności narodowej w peletonie, są takie, które wygrywają najczęściej i najrzadziej.
Dodaj odpowiedź
