Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kolarska etykieta


192 odpowiedzi w tym temacie

#81 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 25 marzec 2012 - 16:06

Facet we własnym pojęciu pokazał ci klase . W ciągu tych wielu lat jeżdżenia leciały za mną kamienie , wyzwiska , strzelano z procy i wiatrówki . Oczywiście miłe i bardzo miłe zdarzenia tez były .
Najbardziej burackie wydarzenie - wracamy dużą grupą i na prostej , pustej szosie wyprzedza nas Passat celowo dogniatając do krawędzi i potem daje po heblach . Szybciutko pokazujemy mu fakerki .
Samochód się zatrzymał ,wylazło dwóch gości z lizakami , pokazali legitymacje BOR i zaczęli się ślinic.

#82 Dromik

Dromik
  • Użytkownik
  • 494 postów
  • SkądCzechowice-Dziedzice

Napisano 25 marzec 2012 - 16:13

Podczas dzisiejszej wyprawy na kole usiadł mi młody adept kolarstwa (na ok 9 lat) z racji, że akurat wtedy jechałem po zaporze to moja prędkość nie była wyższa niż 20km/h więc dawał radę. Zapora się skończyła, a ja nie miałem serce przyspieszyć, bo widziałem, że daje mu niewyobrażalną radość pozwalając jechać koło w koło z "kolarzem". Jego permanentny uśmiech tak mnie podbudował, że dojazd do domu był wielką przyjemnością. Oczywiście, przed tym jak mu odjechałem, pożegnałem go szczerym Cześć! i kiwnięciem ręką.

#83 slababateria

slababateria
  • Użytkownik
  • 175 postów
  • SkądKonstancin-Jeziorna

Napisano 25 marzec 2012 - 18:59

Jedzie naprzeciw mnie koleś w koszulce Euskaltel - macham raz, macham drugi, spojrzał się i nic. Trzeci raz pomachałem mu już jednym palcem. Spotkaliśmy się wzrokiem, a on nie nagrodził mnie nawet krótkim ruchem głową.

#84 Gosc_cookie_*

Gosc_cookie_*
  • Gość

Napisano 25 marzec 2012 - 19:22

Cytat

... Trzeci raz pomachałem mu już jednym palcem. Spotkaliśmy się wzrokiem, a on nie nagrodził mnie nawet krótkim ruchem głową.

Pewnie kolo nie przejmuje się jak ktoś inny sie podnieca grubością jego flaka, a jeśli chciałeś się czymś pochwalić przed kolegą od pedałów to naprawdę nie jest to najlepszy sposób;-)

#85 slababateria

slababateria
  • Użytkownik
  • 175 postów
  • SkądKonstancin-Jeziorna

Napisano 25 marzec 2012 - 20:04

Cytat

Cytat

... Trzeci raz pomachałem mu już jednym palcem. Spotkaliśmy się wzrokiem, a on nie nagrodził mnie nawet krótkim ruchem głową.

Pewnie kolo nie przejmuje się jak ktoś inny sie podnieca grubością jego flaka, a jeśli chciałeś się czymś pochwalić przed kolegą od pedałów to naprawdę nie jest to najlepszy sposób;-)


Nie mam pojęcia o czym napisałeś.

#86 Gosc_cookie_*

Gosc_cookie_*
  • Gość

Napisano 25 marzec 2012 - 20:39

Cytat

Nie mam pojęcia o czym napisałeś.

Z grubsza chodzi o to, że za pomocą jednego palca trudno wzbudzić w kimś sympatię szczególnie że cała ręka też na tego kogoś nie działa;-)

#87 Damiano

Damiano
  • Użytkownik
  • 321 postów
  • SkądDąbrowa Górnicza

Napisano 25 marzec 2012 - 21:03

Widać po niektórych wpisach, że Polacy to troche nerwowy naród i niektórzy chcą też pokazać innym jacy to oni mocni nie są. Moje zdanie jest takie, że każda kosa trafi kiedyś na swój kamień ;-)
Co do machania, to macham raczej tylko szosowcom. 80-90 procent odmachuje.
Jesli ktos nie odmachuje to nie przejmuje się tym. Moze nie chce, a moze nie zauwazył.
Co do siadania na koło - rzadko mi się to przytrafia, że ktos mi siada. Sam doganiałem kogoś kilka razy w życiu i raz trafiłem na sympatyczną młodą dziewczynę z mojego miasta, z którą trzasnąłem 70km pętlę. pogadaliśmy o szosie i było miło:) udzieliłe kilku rad starszemu koledze :P Jesli do kogoś dojeżdzam to staram się pogadac chwilę- gdzie jedzie itp.
W podobny sposób poznałem 2 kolegów, z którymi od kilku lat jeżdzę. oni znają innych i w ten sposób czasem zbuiera się grupka 5-6 kolarzy na niedzielne wypady.
Inną kategorią są "zwykli" rowerzysci, nieco ambitniejsi, którzy za punkt honoru stawiają dogonienie i wyprzedzenie kolarza w kolorowych ciuszkach:) Raz miałem tak, że jadąc powoli ok25km, wyprzedza mnie jakiś gośc koło 60, odwraca się patrzy głęboko w oczy i zaraz skręca w uliczkę obok. No coż, można zrobić kreskę na ramie - nastepny kolarz wyprzedzony :P Inna syt podobna - gośc mnie wyprzedza cięzko dysząc, po czym za 50m na szczycie górki, sru w krzaki na pobocze.. Nie wiem czy tylko ja zauważyłem taka tendencję wśród "cywilów" na "bij szosowca". Chyba że po prostu za wolno śmigam i widząc taki, że może mnie dojść, daje po zaworach i gdy mnie wyprzedza jest juz troche ujechany.
Kończąc - nie mam wielkich problemów, że ktoś mnie wyprzedza:) Wg mnie sa powazniejsze sprawy niż to by się psychicznie zadręczać kimś kto nas wyprzedza - szkoda nerwów :)
Pozdrawiam :)

Wiki - niezły nr odwaliłeś, musieli chłopaki mieć miny :)

#88 FJ

FJ
  • Użytkownik
  • 98 postów
  • SkądKuj-Pom/Kraków

Napisano 25 marzec 2012 - 21:08

Ja za to dziś na prostej do Zabierzowa minąłem dwóch Panów, którzy ochoczo odmachali i później jak wracałem z zachodu do Krakowa też minąłem jakiegoś Pana na rowerze, który gestom dłużny nie pozostał. Jako, że jestem "nowym" użytkownikiem szosy (co wprawia mnie w niebagatelnie dobrą fazę dnia :) ) to czasem zapominam się, że nie jestem na rowerze i jak lecę do sklepu, pracy, na uczelnię to też kiwam jak widzę kolarza :)

#89 Riddick

Riddick
  • Użytkownik
  • 402 postów
  • Skądmałopolska

Napisano 25 marzec 2012 - 21:16

Cytat

Trzeci raz pomachałem mu już jednym palcem.

gratuluję koledze że po głowie nie dostałeś za tego jednego palca i że jest on nadal cały :-/

#90 BUBUs

BUBUs
  • Użytkownik
  • 335 postów
  • SkądPabianice

Napisano 25 marzec 2012 - 21:18

Cytat

Inną kategorią są "zwykli" rowerzysci, nieco ambitniejsi, którzy za punkt honoru stawiają dogonienie i wyprzedzenie kolarza w kolorowych ciuszkach:)


Też to kiedyś zauważyłem. Jechałem sobie spokojnie, wyprzedzając jakiegoś chłopaka ok 15 lat na jakimś marketowym rowerze. Rower tak skrzypiał i strzelał, że najpierw go słyszałem, dopiero później ujrzałem. Wyprzedziłem go, bo nie jechał chyba więcej niż 15 km.h Po jakiś 100 metrach słychać było jak głośne trzaski - chłopak stanął na pedałach i wyprzedził mnie. Jaką wtedy miał radość :mrgreen: Co chwilę się odwracał, żeby zobaczyć jak odjechał mi na 5m ;-)

A jeżeli chodzi o podczepianie się, to zawsze z taką osobą zagadam, zawsze się milej jedzie we dwóch :-)

#91 woody

woody
  • Użytkownik
  • 1415 postów
  • Skądłódź

Napisano 26 marzec 2012 - 08:39

Tylko pamiętajcie, że jak jedzie gość w dolnym uchwycie i widać , że ciśnie niemiłosiernie to może do was nie odmachać :)

u2250y2014v3.gif


#92 SPIKE

SPIKE

    Spike

  • Użytkownik
  • 4694 postów
  • SkądKraków

Napisano 26 marzec 2012 - 08:43

a puszczanie oczka to co ??

Profesjonalny serwis i montaż kół do rowerów  www.velotech.pl   

Serwis rowerowy - Kraków  tel: 666-316-604velotech@vp.pl

Masz pytanie o koła - to zadzwoń najpierw !!!!!!!  w godz. - 12.oo - 19.oo


#93 Woland

Woland
  • Użytkownik
  • 49 postów
  • Skądfrom hell

Napisano 26 marzec 2012 - 09:24

Cytat

a puszczanie oczka to co ??


Oczko to może puścić ale w pończosze :-)
Ostatnio zauważyłem że amatorzy/początkujący o wiele "chętniej" sie witają niż wyjadacze. Takie jest moje spostrzeżenie jeżdząc i biegając po Krakowie.

#94 Rappid

Rappid
  • Użytkownik
  • 147 postów
  • Skądireland

Napisano 26 marzec 2012 - 12:31

zbior 89 zasad savior-vivre w kolarstwie :)
http://www.velominati.com/the-rules/

#95 Adaasko

Adaasko
  • Użytkownik
  • 484 postów
  • SkądKołobrzeg

Napisano 26 marzec 2012 - 14:51

Witam, ja jestem generalnie dośc młodym czlowiekiem bo to 92' rocznik, ale rowerzystą dośc długo - o zwyczaju machania wiedzialem, od czasu gdy jezdzilem sobie za kajtka na wyprawy z Tatą, tata jest dośc kontaktowy, nie raz machał, zagadywal, no i zagadywali nas - tata na giancie z sakwami ja na składaczku :)

Moją że tak powiem "pionierską" dyscypliną jest Street (takie skakanie po mieście, murki, skateparki, schody - dla wielu z was to pewnie w ogóle nie jazda na rowerze) jak wiadomo jest to sport dla młodych, w miescie nie jest nas dużo, znamy się wszyscy, jezdzimy razem - ale czesto w wakacje z rodzicami lub sami przyjezdzają ludki z innych miast - na myślę 20-30 przyjezdnych - tylko z dwoma max trzema sie nie zgadałem...
To naprawde miłe, ale poprostu widzimy kogos na maszynie do jasnego celu - podjazd - powitanie, odrazu rozmowa - po godzinie jesteśmy jak starzy koledzy - I WCALE TU NIE PRZESADZAM - do dziś z większością jestem kolegami, mam zaproszenie "do ich miasta" itd.

pózniej dorobiłem sie szosy, nastepnie Fulla, dośc cięzkiego, dzieki czemu mogłem sobie wkoncu oprocz miejskiego katu pojezdzić gdzies dalej - stroju niestety nie mam - jestem "wychowany w dżinsach i podkoszulku" i tak też jeżdze, nawet na szosie, sprzęt jednak poznaje z daleka - pozatym umówmy się - to jak ktoś podchodzi do jazdy widać nie tylko po rowerze i ubiorze... widac po kadencji, pozycji na rowerze itd.

Wczoraj byłem na fullu po lasach około 25km w jedna stronę, dojazdowki były scieżką - jechał starszy kolarz z córką lub synem (drobno zbudowany/a w kasku, okukarach) ubrani poważni - ODMACHALI Z USMIECHEM. kolejny na zwykłym góralu, no, takim za 1500zl, unibike jakis, ale lepiej ubrany, pozycja porządna - machnelem - troche nie skumal, ale odmachal...

kiedys jechalem na kolarzowce ubrany po mojemu - dżinsy, t-shirt, najki, słuchawki w uszach - rowerek to Trek SLR1400 - wyglądający jasno, i bez wstydu - rzekłbym wyglądał bym jakbym ten rower ukradł - ale - pozycja jak bóg przykazał, tempo niezłe - jechał starszy kolarz, radośnie machnął ręką.... nie spodziewałem sie, odrazu odmachałem krzycząc cześć - ODRAZU ZROBIŁO SIĘ PRZYJEMNIEJ


zobaczcie, nie ma tu chyba ani jednej osoby, która by ten zwyczaj uwazała za niezbyt miły - to naprawde fajne i jednoczące - machajmy sobie czesciej, i nawet tym mniej profi (mi czasem machają, i czesto odmachują!) - nie wszyscy wiedzą a niektorzy nie wierzą że zostaną tym drobnym gestem od tych PIĘKNIE UBRANYCH - przyjęci do rowerowej braci...

nie ważne czy mtb, czy szosa, trekking - jak widze że dla kogos rower to coś więcej - to macham - wiem jakie to miłe - i wiem że czasem ktoś pomacha, czy skinie mi glową - nie robiąc nic sytuacji nie polepszymy.

#96 Riddick

Riddick
  • Użytkownik
  • 402 postów
  • Skądmałopolska

Napisano 26 marzec 2012 - 17:43

Cytat

Cytat

a puszczanie oczka to co ??


Oczko to może puścić ale w pończosze :-)
Ostatnio zauważyłem że amatorzy/początkujący o wiele "chętniej" sie witają niż wyjadacze. Takie jest moje spostrzeżenie jeżdząc i biegając po Krakowie.

a po czym to kolega odróżnia początkującego od wyjadacza??

#97 Adaasko

Adaasko
  • Użytkownik
  • 484 postów
  • SkądKołobrzeg

Napisano 26 marzec 2012 - 18:11

Tacy "wyjadacze" o ktorych mówi WOLAND, to doświadczeni, dobrzy kolarze, ale BURAKI, a niektorych buraków widac z kilometra, to nie reguła, ale sa rzeczy które poprostu widać, tak jak nie raz widac TOTALNEGO AMATORA na pięknym rowerze, pieknie ubrany - jedzie jak amator i już - to widać.

#98 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 26 marzec 2012 - 18:36

Dzisiaj mijałem dwóch kolarzy na MTB, jeden ubrany cały na "profi", ale w normalnych okularkach na codzień i z plecaczkiem pierwszy pomachał ku memu zdziwieniu - odmachałem oczywiście [gość koło 30lat]

Drugi kolarzyk na MTB ubrany zupełnie jak profi, okulary rowerowe, bez plecaków, w ogóle nie kiwnąl nawet głową - gość też tak koło 30lat.. a widziałem aby jak spode łba się na mnie spojrzał bo miał przeźroczyste szkiełka..

także to zależy chyba tylko i wyłącznie od człowieka..

#99 rokoforus

rokoforus
  • Użytkownik
  • 31 postów
  • SkądPołaniec

Napisano 26 marzec 2012 - 21:05

Kolega z którym czasem jeżdżę to potrafi nawet babę pod wiejskim sklepem zagadać nie zwalniając :) W niedzielę jadąc spotkałem paru rowerzystów, wszyscy raczej właśnie "niedzielni"(jeden z laską i puchą Żubra w łapie) i jakoś nie miałem weny co by machać, z ich strony też nie było widać takich chęci. I jak to bywa w takich sytuacjach zamurowało mnie jak dziewczyna na trekingu z plecaczkiem przywitała się ze mną miłym 'dzień dobry', dobrze że zdążyłem odpowiedzieć |:)
Na moich terenach raczej znam wszystkich szosowców i zawsze im macham, kolegom z Rowerowego Towarzystwa Turystycznego również. Z niedzielnymi rowerzystami jest różnie ,odmachać odmachają ale raczej z takim dziwnym wyrazem twarzy, jak by z przymusu :)

#100 Pirx

Pirx
  • Użytkownik
  • 269 postów
  • SkądKlucze

Napisano 27 marzec 2012 - 09:24

Bo sa zdziwieni kto to do nich macha, przecież nie znam tego gościa? Potem czasami dowiadują się, że taki zwyczaj rowerzystów.



Dodaj odpowiedź


Zaawansowany edytor tekstowy