

V max
Started By
Gosc_felipe_*
, 10 mar 2007 22:08
434 odpowiedzi w tym temacie
#407
Napisano 29 marzec 2012 - 11:41
jest
wiedzialem ze ta gorka ma potencjal, brakowalo mi do tej pory wlasnie odpowiedniego wiatru
szkoda tylko ze sam zjazd jest bardzo krotki i trzeba na poczatku mocno dokrecic zeby byla szansa na przyzwoita predkosc 
http://www.endomondo...rkouts/44915099 - zjazd po znaczinku 57km



http://www.endomondo...rkouts/44915099 - zjazd po znaczinku 57km
#417
Napisano 27 listopad 2012 - 15:27
Mój max na asfalcie to 102 km/h ( ale na rowerze górskim nie amortyzowanym) w Austrii oczywiście na zjeździe bez pedałowania i nawet specjalnego ''skulania się'' na takiej niepozornej górce
http://www.climbbybi...MountainID=1294 między km 3,5 a 5 jest niezła rampa . Jazda bezstresowa bo asfalt był wtedy tj 2002roku super.
Na kolarce na razie max to 90 kilka na paru górkach np. tu http://www.climbbybi...MountainID=1420 na tym zjeździe to prędkość poniżej 80 km/h praktycznie nie spada , 0 zakrętów ,dobry asfalt .
Ale generalnie Austria nr.1 pod tym względem. (Powyższa górka to ,,włoski'' wyjątek).
W zeszłym roku jechaliśmy na kolarce taką górkę
http://www.climbbybi...MountainID=1287 niestety na północ. Kilka km przed końcem jest rampa około 1 km a nachylenie cały czas według licznika oscylowało w okolicach 20%. Asfalt super zakretów brak-czyli + 100km/h bez problemów powinno być.
http://www.climbbybi...MountainID=1294 między km 3,5 a 5 jest niezła rampa . Jazda bezstresowa bo asfalt był wtedy tj 2002roku super.
Na kolarce na razie max to 90 kilka na paru górkach np. tu http://www.climbbybi...MountainID=1420 na tym zjeździe to prędkość poniżej 80 km/h praktycznie nie spada , 0 zakrętów ,dobry asfalt .
Ale generalnie Austria nr.1 pod tym względem. (Powyższa górka to ,,włoski'' wyjątek).
W zeszłym roku jechaliśmy na kolarce taką górkę
http://www.climbbybi...MountainID=1287 niestety na północ. Kilka km przed końcem jest rampa około 1 km a nachylenie cały czas według licznika oscylowało w okolicach 20%. Asfalt super zakretów brak-czyli + 100km/h bez problemów powinno być.
#419
Napisano 27 listopad 2012 - 22:48
nie zebym byl cykorem na zjazdach, ale jak pod koniec sezonu na wspolnym treningu Darkowi Miroslawowi z velo wybuchla opona doslownie sekundy po sciance 25% to dalo mi to troche do myslenia
osobiscie wole rekordy robic na sciankach ponizej 20%, wieksze % imho to duze ryzyko, wtedy w stresowej sytuacji hamowanie niewiele juz pomaga


#420
Napisano 21 styczeń 2013 - 20:30
Zaczynając od końca..
59 z drobnym kawałkiem na jamniku (poziomka low-racer) na 1/4 mili
64 po płaskim na tymże jamniku (na świeżo, mięśnie bolały mnie przez tydzień)
65-70 przy wymijaniu autobusu na płaskim (suk..syn zajechał drogę i nie pozwolił odpuścić ani dać się wyprzedzić). Adrenalina zastąpiła chyba całą krew..
73 na zjeździe.. Zmierzone przez profesjonalny radar.. na ograniczeniu do 40km/h. Ubaw był niezły, panowie nie wiedzieli co zrobić (bo nie miałem licznika, itd).
76 z kawałkiem na zjeździe w Gniewie. Ale ze względu na jakość drogi.. śmierć wiozłem w sakwach.
TIRy też lubiłem. Na 102
Kolega (z którym "jeździłem") dobił podobno do 126..
Ale to przebiła moja siostra.. Jako "profesjonalistka" zmierzyła ciężarówkę na 130 (co oznacza 40+), jak pojechali za nim.. to szczęki im opadły: za dostawczakiem-paką jechał gostek na rowerze. Nawet nie mierzyli, od razu zatrzymali. Jeden gostek tuż przed emeryturą.. na rowerze tuż po przejściu na emeryturę.. Zna ktoś tego starszego Pana, chętnie postawiłbym mu piwo!
59 z drobnym kawałkiem na jamniku (poziomka low-racer) na 1/4 mili

64 po płaskim na tymże jamniku (na świeżo, mięśnie bolały mnie przez tydzień)
65-70 przy wymijaniu autobusu na płaskim (suk..syn zajechał drogę i nie pozwolił odpuścić ani dać się wyprzedzić). Adrenalina zastąpiła chyba całą krew..
73 na zjeździe.. Zmierzone przez profesjonalny radar.. na ograniczeniu do 40km/h. Ubaw był niezły, panowie nie wiedzieli co zrobić (bo nie miałem licznika, itd).
76 z kawałkiem na zjeździe w Gniewie. Ale ze względu na jakość drogi.. śmierć wiozłem w sakwach.
TIRy też lubiłem. Na 102

Ale to przebiła moja siostra.. Jako "profesjonalistka" zmierzyła ciężarówkę na 130 (co oznacza 40+), jak pojechali za nim.. to szczęki im opadły: za dostawczakiem-paką jechał gostek na rowerze. Nawet nie mierzyli, od razu zatrzymali. Jeden gostek tuż przed emeryturą.. na rowerze tuż po przejściu na emeryturę.. Zna ktoś tego starszego Pana, chętnie postawiłbym mu piwo!
Dodaj odpowiedź
