
EPOkowe problemy
#85
Napisano 16 marzec 2010 - 17:29
A jak maja jaja , to powinni pieknie teraz przeprosic kibicow, kolarzy z ktorymi sie scigali
( np. Konwe ), rodzicow ( trenerow chyba nie , bo nie wierze , ze nie wiedzieli ) , opowiedziec cala historie na jakims WIELKIM spotkaniu PZKol , tak aby mlodzi adepcie kolarstwa wiedzieli jak TO sie konczy, gdyby ktos chcial w przyszlosci isc na skroty.
Popelniac samobojstwo , to swiadczy o tchorzostwie , ale wyjawic wszystko publicznie ; zyskaliby bardzo wiele ( u mnie przynajmniej )...
#86
Napisano 16 marzec 2010 - 17:34
W tym artykule przeczytałem, że bracia byli już wcześniej karani... czyli nie jest ich to pierwsza wpadka. Wiecie na czym wpadli wcześniej?
#87
Napisano 16 marzec 2010 - 17:50
Cytat
Co się tyczy niby tego samobójstwa to...Popelniac samobojstwo , to swiadczy o tchorzostwie...
Cytat
Chciałbym zdementować informacje dotyczące mojej osoby, jakie ukazały się na łamach Waszego serwisu. Nigdy nie próbowałem popełnić samobójstwa, cała ta historia to wymysł bulwarowej prasy belgijskiej. Ja, jak również mój brat Paweł nie udzielaliśmy żadnych wywiadów mediom belgijskim.
Proszę o zdementowanie tych nieprawdziwych informacji.
Kacper Szczepaniak
Cytat
Tak świadomie to nie wiem czy wzięli za próbkę B trzeba zapłacić a:A jednak SWIADOMI oszusci. Smutna sprawa......
Cytat
Więc tu raczej brali koszty po uwagę.Nie jest prawdą, że zawodnicy zrezygnowali z otwierania próbki B, ponieważ pieniędzy na to nie chce przeznaczyć ich teamu. Takie informacje pojawiły się w poniedziałek. W takich przypadkach najczęściej koszty ponoszą zawodnicy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, koszt takiej kontranalizy wynosi ok. 1,2 tysiąca euro.
#88
Napisano 16 marzec 2010 - 18:02
Jak sa niewinni , niech sie rodzina zrzuci , albo niech medale zlicytuja :mrgreen:
O samobojstwie pisalo kilka portali kolarskich. Skad u diabla mamy czerpac PRAWDZIWE informacje ???
#91
Gosc_Anonymous_*
Napisano 16 marzec 2010 - 21:59
Cytat
No ja bym nie dał rady, dlatego jestem bohaterem. Jedyny doping który stosowałem to 3 piwa w czasie ok.100 km wycieczki i 25 gr. koniaku do bidonu na jesienne wypady. Zabijcie mnie jestem winny bo uwielbiam wino. ;-)Popelniac samobojstwo , to swiadczy o tchorzostwie
#93
Napisano 17 marzec 2010 - 07:34
#95
Napisano 18 marzec 2010 - 01:39
Nawet w kwestiach dopingu kolarstwo nigdy nie zawita do tv.
MR strzelił sobie prosto w banie (już nawet nie w stopę) wrzucając ten wywiad z braciszkami/debilami.
#96
Napisano 18 marzec 2010 - 06:38
Cytat
MR strzelił sobie prosto w banie (już nawet nie w stopę) wrzucając ten wywiad z braciszkami/debilami.
Tez wlasnie dostalem z prenumeraty. Moim zdaniem nie wina Magazynu, ze bracia sie pokluli nie tymi iglami.
Dla mnie ten wywiad to klepsydra nie dla gazety, ale tych sportowcow. Czytales te teksty ? Na ich miejscu do pierwszych wywiadow i zachwytow wstrzymalbym sie do badan probki A. Nie wiem, mi jakos zwyciestwo nie przesloby przez gardlo, gdybym wygral jadac na koksie. Najwyrazniej b. Szczepaniaki i Ja zostalismy wychowani w opraciu o inne systemy wartosci.
#97
Napisano 19 marzec 2010 - 11:07
#98
Napisano 19 marzec 2010 - 11:30
#99
Napisano 19 marzec 2010 - 12:18
Cytat
Ja tam bym zrobił numer z dopingiem jako temat przewodni i z jakimś adekwatnym osobnikiem na okładce. Coś jak jeden z ostatnich numerów Procycling z Ricco.E tam. Przynajmniej teraz dziennikarze MR mają niezła zagwozdkę. Bo z wywiadu z gwiazdami kolarstwa wyszedł wywiad z gwiazdami koksu. Ciekawe czy coś ciekawego w związku ze sprawą znajdziemy w kolejnym numerze. Może jakieś przeprosiny dla kibiców ze strony miszczuff?
#100
Napisano 19 marzec 2010 - 19:34
brales koks - wygrasz bez problemu (moze nawet nie musisz byc niezle wytrenowany...). wiadomo, ze bez ciezkiej pracy wiele sie nie zwojuje, zwlaszcza na poziomie pro. z biegiem czasu, wytrenowany organizm nie wskoczy na kolejny szczebel wydolnosci fizjologicznej, i zaczyna sie stagnacja. naciski ze strony klubu, trenera, brak pokaznych wynikow, etc, etc najprawdopodobniej powoduja, ze zawodnik siega po dopalacze. najprawdopodobniej jest to zwiekszenie wydolnosci o ulamki procent, ale na poziomie pro, to wlasnie on decyduje o wysunieciu sie na kresce. samym koksiem sie NIE wygrywa.
wiadomo, ze wy to wiecie, ale cholera jak slucham opinie znajomych (nie tylko kolarstwo, ale glownie kulturystyka, i tez sprawa dopingu) to rece opadaja. wg niektorych to nawet nie trzeba wiele cwiczyc, wystarczy np. zaaplikowac anabole, a efekt sam przyjdzie. no, efekt przyjdzie, ale chyba nie taki jak pierwotnie zamierzony.
poza tym - najglosniej jest o sportach niszowych (akurat w polsce kolarstwo szosowe), nie, kiedy zdobywamy medale, ale wlasnie wtedy, kiedy zawodnik 'wpada'. ile osob ogladajacych sport w tv, wiedzialo wczesniej o braciach? pare procent moze. zostali wykreowani przez media dopiero po wpadce, nie wspominano wczesniej o ich sukcesach (moze czystych...).
wyobraz sobie, ze wybrales kariere sportowca. od malego wyrzekasz sie wielu przyjemnosci na korzysc treningow. pniesz sie do gory, ale w pewnym momencie, juz wyzej nie wejdziesz. jestes sredniakiem, nic nie mozesz wygrywac. nie wyksztalciles sie, nie poszedles na studia, nie masz innego zawodu poza kolarstwem, to ono przynosi chleb.
co robisz?
Dodaj odpowiedź
