Ktos moze sobie pomyslec, ze ludzie naprawde juz nie maja co robic, jak kilka dni dyskutuja o wiatrakach...
Podejscie nr 2.
Wsiadlem na rower i wpadl mi do glowy pomysl. Z racji, ze wentylator, w ustawieniu przed rowerem opiera sie o sciane, przod postawilem na dolnej czesci stojaka Tacx. Problem w tym, ze duza czesc strumienia powietrza byla blokowana przez sam stojak, nie mowiac juz o zalozonym tablecie. No to odwrocilem stojak, przelozylem gorne czesc trzymajaca tablet i podnioslem sam stojak drewniana podkladka.
Wyglada to tak:
Dosc stabilnie, i teraz wieje tam gdzie trzeba. Minus taki, ze musialem odsunac rower od okna o ok 30-40cm, nie ma tragedii. I odsunal mi sie sam tablet, caly czas w zasiegu, choc teraz musze sie pochylic, znowu bez tragedii.
Takze chyba najwieksza bolaczka, o ktorej pisalem powyzej zostala rozwiazana. Efekt dos zadawalajacy.
W takim ustawieniu boczne zasysanie powietrza ratuje sytuacje. I calosc wyglada dosc kompaktowo.
A z tym halasem, to myslalem, ze bedzie bardziej denerwujacy. Ale po odpaleniu innych muzyczno-halasujacych urzadzen, znika. Takze nie warto brac do serca tego co wczesniej pisalem. Niemniej strzelajac drzemke w fotelu nie polecalbym wlanczanie tego wiatraka

Takze sytuacja sie na tyle zmienila, ze raczej wiatrak nie bedzie wracal do sklepu. Chociaz i tak caly czas uwazam, ze takie druciarstwo nie powinno miec miejsca. I szkoda, ze Wahoo, jak to sie mowi "missed opportunity", zeby zrobic bardziej przemyslany produkt. Dla osob z tona przestrzeni lub stawiajacych wiatrak na jakiejs podstawie, moze to wygladac nieco inaczej.
Jutro test samego dzialani, tu mam nadzieje, ze nie bedzie mieszanych odczuc.