
Raport USADA dot. L. Armstronga
#341
Gosc_rumcajs666_*
Napisano 28 luty 2013 - 21:29
#343
Gosc_kobrys_*
Napisano 31 maj 2014 - 21:11
#344
Napisano 31 maj 2014 - 23:56
Śmiechu warte. Była reklama, była. Odniosła skutek, odniosła. To trzeba płacić. Pieniądze za oszustwa nie należą się sponsorom. Już prędzej UCI.
A największym hipokrytą jest Lemond zachwycający się Pantanim :-D
W ogóle lista zwycięzców TdF jakoś tak dopingowo wygląda, ale w stanach procesy to interes i mamy żenujący show.
Hiszpanie stanęli za swoim, a amerykanie skopali swojego.
Nie pochwalam dopingu. Ale co to za polityka jednego kopać, a innych głaskać.(pewnie właśnie polityka )
- severall lubi to

#345
Gosc_Bullet_*
Napisano 01 czerwiec 2014 - 10:26
ROZMIAR, dnia 31 Maj 2014 - 22:56, napisał:
A największym hipokrytą jest Lemond zachwycający się Pantanim :-D
W ogóle lista zwycięzców TdF jakoś tak dopingowo wygląda, ale w stanach procesy to interes i mamy żenujący show.
Hiszpanie stanęli za swoim, a amerykanie skopali swojego.
Nie pochwalam dopingu. Ale co to za polityka jednego kopać, a innych głaskać.(pewnie właśnie polityka
)
Popieram i co do Lemonda ( hipokryta w dodatku miał na pieńku z Armstrongiem - szkoda, że nia ma juz próbek Lemonda do zbadania ) i co do Hiszpanów - i to nie tylko w zakresie kolarstwa. Sport hiszpański zrobił niewiarygodne postępy w ostatnim czasie - koszykówka, siatkówka, o piłce nożnej nie mówąc 8-)
#346
Napisano 01 czerwiec 2014 - 11:18
ROZMIAR, dnia 31 Maj 2014 - 22:56, napisał:
Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że teraz te wszystkie powiązania odnoszą odwrotny skutek i szkodzą dawnemu reklamodawcy?Śmiechu warte. Była reklama, była. Odniosła skutek, odniosła.
Druga sprawa, że nie wiemy, jak wyglądał kontrakt pomiędzy stronami. Jeżeli np. Armstrong oświadczył w nim, że jest czysty, to jego oszustwo jest oczywiste i nie mogło być mowy o innym wyroku.
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#348
Napisano 01 czerwiec 2014 - 18:54
mikroos, dnia 01 Cze 2014 - 10:18, napisał:
Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że teraz te wszystkie powiązania odnoszą odwrotny skutek i szkodzą dawnemu reklamodawcy?
Zła prasa. tak naprawdę nie istnieje, tylko nieliczni zapamiętają o co chodzi reszta zapamięta markę. Nawet sam proces jest reklamą.

#349
Napisano 01 czerwiec 2014 - 19:28
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#350
Napisano 02 czerwiec 2014 - 00:17
Lemond może zwyczajnie widzi, że pomimo koksiarstwa pirat miał kolarstwo we krwi, oddychał kolarstwem i kochał je całym sercem, kochał swoją pracę. Armstrong używał kolarstwa, żeby podbudowywać swoje nieskończone ego i stan konta i gdyby nagle dowiedział się, że lepiej idzie mu golf to jestem pewny, że z miejsca rzuciłby rower w pieron i pobiegł machać kijami, czego po Pantanim bym się raczej nie spodziewał.
Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman
#351
Napisano 02 czerwiec 2014 - 13:14
Pantani to pokochał coś innego niż kolarstwo i dlatego był ćpunem, no i tez o "chlebie i wodzie" nie jeździł.
Armstronga malowali jako boga teraz jako szatana, a tym czasem tak jak Marco jest tylko człowiekiem.
mikroos, dnia 01 Cze 2014 - 18:28, napisał:
Gdyby to było w 100% prawdą, Hitler byłby dziś uwielbiany. Nie zawsze "nieważne jak mówią, byle mówili".
Wiadomo że nie zawsze, ale akurat w takich przypadkach jak tu się to sprawdza. Nie widać na forum żeby Trek coś na tym stracił, tak samo nie widać żeby dopingowa wpadka Alberto Contadora zaszkodziła Specowi. Czy Shimano coś straciło? Kaski Giro? Oakley? SRM?
Stracili kolarze i UCI, sami sobie winni. Banda doperów i krętaczy. Jednemu człowiekowi takiego wizerunku nie zawdzięczają.

#352
Gosc_Bullet_*
Napisano 02 czerwiec 2014 - 15:49
Siara_iwj, dnia 01 Cze 2014 - 23:17, napisał:
Lemond może zwyczajnie widzi, że pomimo koksiarstwa pirat miał kolarstwo we krwi, oddychał kolarstwem i kochał je całym sercem, kochał swoją pracę. Armstrong używał kolarstwa, żeby podbudowywać swoje nieskończone ego i stan konta i gdyby nagle dowiedział się, że lepiej idzie mu golf to jestem pewny, że z miejsca rzuciłby rower w pieron i pobiegł machać kijami, czego po Pantanim bym się raczej nie spodziewał.
Lemond zamierza ponownie wprowadzic swoją markę na rynek i dlatego chce zaistniec w mediach.
O Armstrongu można mówic różne rzeczy, ale twierdzenie, że kolarstwo nie było jego pasją jest bzdurą. Po zakończeniu zawodowstwa bardziej niż golfem zajmował się triatlonem. Kolarstwo było jego pasją i miłością. I to skrajnie patologiczną.
#353
Napisano 02 czerwiec 2014 - 16:02
ROZMIAR, dnia 02 Cze 2014 - 12:14, napisał:
Nigdy nie poznamy dokładnych liczb, ale moim zdaniem straty są niezaprzeczalne. Zdjęcia w kasku Giro i na rowerze Treka podpisane słowem "oszust" raz na zawsze stały się częścią historii. A to, jak ogromny był zasięg szkód wyrządzonych przez aferę wokół Armstronga, pokazuje choćby wycofanie się Rabobanku ze wspierania kolarstwa na najwyższym poziomie czy rozpad Euskaltel-Euskadi, które nie mogło znaleźć nowego sponsora, bo każda firma bała się wejść w tak ryzykowny układ.Nie widać na forum żeby Trek coś na tym stracił, tak samo nie widać żeby dopingowa wpadka Alberto Contadora zaszkodziła Specowi. Czy Shimano coś straciło? Kaski Giro? Oakley? SRM?
Zresztą... gdyby to nie miało szkodzić tym firmom, Trek nie wycofałby się ze wspierania Armstronga jako triathlonisty i nie usunąłby ze swoich materiałów promocyjnych informacji o tym, że dostarczał rowery dla jednego z najlepszych kolarzy w historii.
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#354
Napisano 02 czerwiec 2014 - 22:45
Liczba osób która kupiła Treki ze względu na Armstronga, a która nie kupi jest znacząco na plus.
A to że kolarstwo straciło teraz na dopingowej przeszłości to przecież powiedziałem.
Choć biorąc pod uwagę jak się oglądało EPOkę, a jak teraz jeżdżą to nie wiem na czym więcej tracą .

#355
Gosc_Bullet_*
Napisano 13 czerwiec 2014 - 22:57
Dzisiaj przy okazji oglądania Dauphine Libere usłyszałem jak panowie Jaroński/Wyrzykowski martwili się o Froome'a - że biednemu źle mu się jedzie bo duszno i parno, a on na astmę choruje. Kuźwa, też mam astmę, leczę ją od lat, dośc profesjonalnie jak sądzę, mogę pojechać długi dystans, pościgać się kolegami, kulać się po górach, ale nie wierzę, żeby można było z astmą jeździć zawodowo i to jako faworyt dwóch dużych turów następujących po sobie. Przecież to są jakies jaja. Jak gość ma astmę, to niech startuje w paraolimpiadzie. takie mam wrażenie, że śmierdzi tu koksem na kilometr. Przypomina mi ten Fromme Armstronga ( tyle, że u tamtego były jakies emocje, coś się zawsze działo, a ten przypomina mi zdziwioną antylopę gapiącą się ciągle w licznik ), nawet grupa kolarska sponsorowana też przez koncern medialny i w podobnych barwach ( Discovery - Sky ), u tamtego choroba, ten biedny też chory...A prawda pewnie taka, że zdrowy Froome jak koń, a rzekoma astma to przykrywka do brania sterydów i innego koksu.
#356
Napisano 14 czerwiec 2014 - 08:06
kugel, dnia 13 Cze 2014 - 21:57, napisał:
a rzekoma astma to przykrywka do brania sterydów i innego koksu.
Dlaczego sterydów czy koksu? Inhaluje się tym co jest dozwolone, czy nam się to podoba czy nie. Ja jestem temu przeciwny bo jeśli mu ta astma przeszkadza w uprawianiu sportu to jego pech. Trudno, nie każdy musi mieć predyspozycje. Jak ktoś straci nogę w wypadku to przecież nie zmienią przepisów że od dziś wszyscy kręcą jedną nogą żeby wyrównać szanse. Takie wyrównywanie nie jest sprawiedliwe, bo przecież można być chorym na astmę w jakimś tam stopniu, więc jednemu astmatykowi takie zabiegi dadzą więcej, a innemu mniej. No ale takie mamy zasady i tyle.
Ale co do braku emocji to się nie zgodzę, może i się patrzy ciągle na ten komputerek, ale za takie ataki jak na drugim etapie Delfinatu właśnie kocham kolarstwo :-)
#357
Napisano 14 czerwiec 2014 - 08:25
Inna sprawa, że WADA określiła bardzo jasne limity stosowania kortykosteroidów - stosowanie wielu z nich w ogóle nie wymaga zgody UCI (więc moga je brać nawet osoby zdrowe! ), a ich dawkowania limity ustawiono tak, aby lek trafiający drogą wziewną prosto do płuc wywoływał pożądany efekt, ale rozpuszczony w całej objętości organizmu nie działał (wszak komórki organizmu też mają swoje limity pobudliwości - m.in. z tego powodu do dziś nikt nie udowodnił skuteczności microdosingu EPO). Dlatego w rzekomy efekt dopingowy poprawnie stosowanych środków antyastmatycznych jakoś nie chce mi się wierzyć.
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#358
Gosc_Bullet_*
Napisano 14 czerwiec 2014 - 08:43
Taa, pleni się ta astma wśórd ,,sportowców'' - prawie cała reprezentacja norweskich biegaczek top astmatyczki, a sport wyczynowy traktuja jako kurację? To są żarty. Przy astmie dopływ tlenu do płuc jest ograniczony. Po długiej, mocnej jeździe czuję kłucia w klatce piersiowej - serce jest niedotlenione. A przecież Froome podlega ekstremalnym, długotrwałym obciążeniom. Ten facet po prostu nie może byc chory. Po co zatem bierze leki na astmę ? Nie ma lekkiej astmy i ciężkiej astmy, tak jak nie ma ciąży i prawie ciąży.
#359
Napisano 14 czerwiec 2014 - 09:43
Ale ale mikroos, akurat kortyzol też ma spore zastosowanie w dopingu czego przykładem niech będzie świetny eddy mercx i innie jemu podobni, bo to era akurat kortyzolu. Roszerzanie drzewa oskrzelowego powoduje wzrost wydolności organizmu, więc jest to jakiś doping. Inna sprawa że wskazania do leczenia astmy są tak skonstruowane że biegając zimą przy minus 20 to każdy ma duszność i skurcz oskrzeli, więc teoretycznie astmę ma.Żenujące jest kiedy co jakiś czas wychodzi że ktoś koksi, a tłumaczy się anabolikami w mięsku z wczorajszego obiadu. Zenon Jaskóła kiedys powiedział że jeżeli ktoś myśli że na baułce z dżemem da się przejechać tdF to się myli. Pewnie wziewne gks to i tak najzdrowsza rzecz jaką bierze froom i inni. Pooglądać jak się scigają można, ale nie bądźmy naiwni. Mnie ciekawi jaki jest poziom dopingu na zawodach o puchar sołtysa
Dodaj odpowiedź
